Masz tajną broń, i pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Co chroni Cię przed chorobami? Leki? Suplementy? Zastanów się przez chwilę, zanim udzielisz odpowiedzi. Pomyśl, czy istnieje coś, co może Cię skutecznie obronić przed skutkami epidemii? Może kordony sanitarne na granicach albo szczepionka, którą w końcu pewnie ktoś wymyśli?

Zgadnij, jaka branża przeznacza największe fundusze na reklamę. Pewnie się domyślasz, że to farmacja. Nie wiem, jak Ty to widzisz, ale mnie przeraża ogólny przekaz tych reklam. Jeśli nie trawisz laktozy, nie odstawiaj mleka, tylko łyknij pigułkę. Czujesz się przejedzona/y, a chcesz zmieścić więcej, łyknij pigułkę. Coś Cię boli, ciało wysyła Ci niepokojące sygnały – łyknij pigułkę. Wydaje mi się, że ze względu na skalę i zasięg tego przekazu, nasz obraz działania własnego organizmu jest mocno zaburzony. A przecież każdy, kto w dzieciństwie oglądał „Było sobie życie” (nawet jeśli przespał większość lekcji biologii), pamięta jeszcze dzielne oddziały limfocytów, które ruszają powstrzymać inwazje chorobotwórczych drobnoustrojów.

Naszym największym sprzymierzeńcem w walce z każdą możliwą chorobą jest nasze własne ciało, jego układ odpornościowy, właściwie – my sami. Leki i wszelkie działania prewencyjne to tylko dodatkowe bonusy dla skomplikowanej obronnej maszynerii naszych organizmów. Jeśli ta maszyneria jest słaba, to mimo leczenia ciało może zwyczajnie nie dać rady. Jeśli działa prawidłowo, ma wszelkie szanse, by sprostać nawet poważnym zagrożeniom.

Co niszczy nasz układ odpornościowy? Z całą pewnością zła dieta, brak ruchu i snu, ale przede wszystkim przewlekły stres, który stał się prawdziwą plagą cywilizowanego świata. Czy uwierzysz, że wg polskich badaczy ponad 40% dorosłej populacji krajów rozwiniętych cierpi z powodu niepożądanych oddziaływań stresu, a dolegliwości z nim związane stanowią 70-80 proc. wszystkich powodów wizyt u lekarzy osób w wieku produkcyjnym? Udowodniono, że stres decydująco wpływa na zapadalność na ogromne spektrum chorób, od infekcji wirusowych i bakteryjnych przez choroby autoimmunologiczne aż po nowotwory.

No dobrze, ale jak tu się nie stresować? Życie w XXI wieku z jego tempem, wygórowanymi oczekiwaniami, presją i skomplikowanymi relacjami międzyludzkimi po prostu jest stresujące. Niekoniecznie mamy wpływ na rosnące ceny, toksyczną teściową albo nawał zadań w pracy, ale możesz nauczyć się, jak zwiększyć wydolność swojego organizmu, mitygować skutki stresu, zyskać oparcie we własnym ciele. To nie są umiejętności, których można nabyć w ciągu godziny – wymagają wykształcenia świadomości i nawyków, które na dobre zmienią nasz sposób postępowania i sposób, w jaki postrzegamy wyzwania i trudności. Jeśli zechcesz zwiększyć swoją odporność na stres, a co za tym idzie – odporność swojego organizmu, polecam Ci moje warsztaty 8xOdporność. To kompleksowe narzędzie dla osób obarczonych dużą odpowiedzialnością, dźwigających wiele obowiązków, przemęczonych lub zabieganych.

Cokolwiek postanowisz, pamiętaj, że Twoim sprzymierzeńcem jest sen, ruch i odpoczynek. Jeśli ich sobie nie zapewnisz, pozbawisz się tajnej broni, jaką jest Twoje naturalna odporność, czyli zdolność organizmu do walki z chorobami i innymi skutkami stresu.

8 razy Odporność to kompleksowy program zarządzania energią życiową w stresie mający na celu podniesienie oraz ochronę odporności ciała i umysłu na stres oraz generowane przez niego choroby.

Naucz się skutecznie odreagowywać, regenerować siły i zwiększ wydolność swojego organizmu. Zapobiegaj wypaleniu i podatności na infekcje.

99 189